Skrzywdzony Rudzik – czy jego życie ma się tak skończyć z powodu braku pieniędzy? POMOCY!

Skrzywdzony Rudzik – czy jego życie ma się tak skończyć z powodu braku pieniędzy? POMOCY!

520zł
mamy
4,000zł
Potrzebujemy
13% Darowizna
10
Darczyńcy

Koniec zbiórki:
2017/09/30

Starszy psiak, wyrzucony na ulicę jak śmieć… Potrącony przez samochód, samotny, obolały, czekający na pomoc. Pomoc, która nadeszła zbyt późno. Tego psiaka minęło setki obojętnych aut. Zatrzymało się tylko to jedno… Tak późno, że Rudzik potrzebuje teraz bardzo kosztownej operacji, aby znowu stanąć na łapki. Operacji, która była jeszcze bardziej opóźniona, ponieważ psiak zamiast na stół chirurga trafił do schroniska. Na szczęście kilka osób o wielkich sercach połączyło siły aby Rudzika ocalić! Potrzebujemy Waszej poMOCY aby doprowadzić leczenie do końca…

Dzień jak każdy inny… Dziesiątki samochodów przemierzających drogę, setki ludzi śpieszących do swoich obowiązków…

Nikt nie zauważa, a może i nie chce zauważyć, niewielkiej puchatej kulki leżącej na skraju jezdni.

Potrącony psi staruszek nie jest w stanie się poruszyć, więc tylko mruży oczy wystraszony hałasem mijających go aut. Kiedy jedno z nich zatrzymuje się obok, w wyrazie wdzięczności wesoło merda ogonem. Próbuje się poderwać z radości, łapki nie chcą jednak go nieść, nie są też w stanie utrzymać wycieńczonego, zaledwie sześciokilogramowego wątłego ciałka.

Dobre ręce niosą psa do samochodu, puchaty ogonek, mimo olbrzymiego bólu, nadal merda wesoło. Mały staruszek odwieziony zostaje do kliniki i tam pozostawiony, ponieważ osoba, która się nim zajęła, była akurat w drodze poza granice Polski. Klinika nie podejmuje się leczenia i przekazuje psa do schroniska.

Schronisko nie widzi problemu w stanie psa i zaopatruje go jedynie w środki przeciwbólowe.

Cała sytuacja opisana zostaje na jednej z internetowych grup i momentalnie znajdują się osoby, które zabierają go ze schroniska organizując w międzyczasie cudowny dom stały. Schroniskowy weterynarz orzeka jedynie stłuczenie, jednak gołym okiem widać, że pies ma ewidentne problemy z poruszaniem się, a przednia łapka zwisa zupełnie martwo.

Zostaje przewieziony do gabinetu weterynaryjnego, wynik prześwietlenia nie pozostawia żadnych wątpliwości - złamanie z przemieszczeniem wymagające pilnego leczenia operacyjnego.

Jest ryzyko, że odłamki kości przebiją skórę.

Wymarzony dom stały oddala się wielkimi krokami… przyszłych właścicieli Rudzika nie stać na tak ogromny wydatek. Chcemy pomóc psiakowi w znalezieniu bezpiecznej przystani na ostatnie lata życia. Przed pójściem do domu stałego musi przejść kompleksowe leczenie.

Domek czeka na niego.

Wiek Rudzika został określony na 10-12 lat. Wyniki morfologii wskazały niewydolność nerek- operacja jest możliwa, ale dopiero po ustabilizowaniu psiaka.

Musi także przejść zabieg kastracji, niestety- z uwagi na wnętrostwo- połączony z otwarciem jamy brzusznej. Obecnych tymczasowych opiekunek psiaka nie stać na opłacenie zabiegu ortopedycznego przywracającego sprawność złamanej łapie i kastrację. Nie stać nawet na zakup karmy weterynaryjnej przeznaczonej dla psów z niewydolnością nerek…

Leczenie Rudzika zatrzymało się w miejscu.

Z uwagi na złamanie łapy i zalecenie jej oszczędzania większość doby spędza w klatce kennelowej. Czeka na pomoc… Pomóż nam go uratować, pomóż mu w dotarciu do domu, w którym spędzi ostatnie lata swego życia. Ta zbiórka to jego jedyna szansa.

Skrzywdzony Rudzik – czy jego życie ma się tak skończyć z powodu braku pieniędzy? POMOCY!

520zł
mamy
4,000zł
Potrzebujemy
13% Darowizna
10
Darczyńcy

Koniec zbiórki:
2017/09/30

Marcin O.
18/08/2017
20zł
Anonimowy .
18/08/2017
20zł
Anna P.
10/08/2017
5zł
Iza R.
05/08/2017
20zł
Anonimowy .
02/08/2017
10zł
AGNIESZKA P.
02/08/2017
200zł
Anonimowy .
02/08/2017
50zł
Magda W.
02/08/2017
15zł
Padi .
02/08/2017
30zł
Agnieszka R.
02/08/2017
150zł