Rysia- sunia po amputacji łapki zbiera na wózek i fizjoterapię- PROSIMY O POMOC!!!

1,800zł
mamy
1,800zł
Potrzebujemy
100% Darowizna
40
Darczyńcy
Rysia od lat zmagała się ze zwyrodnieniem stawu barkowego. Próbowano wszystkiego co mogło pomóc, fizjo i fizykoterapii, zastrzyków dostawowych z kwasu hialuronowego, terapii IRAP, terapii manualnej, masaży. W ostatnich miesiącach zabiegi te nie przynosiły jednak znaczącej poprawy. Stan był stabilny, nie było ani lepiej, ani gorzej. Do czasu… W marcu badanie wykazało martwicę kości – wskazanie szybka amputacja łapy wraz z łopatką, bo martwica atakuje już i tę kość. 4 dni po diagnozie Rysia przeszła zabieg amputacji łapki. Niestety amputacja łapy wiąże się z ogromnym obciążeniem drugiego stawu oraz kręgosłupa. Sunia potrzebuje wózeczka i fizjoterapii. BŁAGAMY O POMOC!

Opublikowano w Zbiórki

 

Odin- niewidomy psi staruszek zbiera na kastrację i wizytę u okulisty! PROSIMY O POMOC!

500zł
mamy
500zł
Potrzebujemy
100% Darowizna
19
Darczyńcy
Odin to starszy psiak, który z ulicy trafił do schroniska. Dla niewidomego psa ani ulica, ani schronisko nie jest miejscem, w którym mógłby się czuć bezpiecznie. Dlatego wolontariusze ulokowali go w hotelu. Odin nie widzi, ale nie był u okulisty. Nie wiemy czy jest szansa by odzyskał wzrok, ale chcemy to sprawdzić! Musimy uzbierać środki na opłacenie hoteliku, badania, kastrację oraz konsultację okulistyczną. Odin to staruszek, ale chyba nikt z was nie ma wątpliwości, że zasługuje na godną starość, prawda?

Opublikowano w Zbiórki

Wyciągnięty z likwidowanego schroniska staruszek Dżeki zbiera na diagnostykę i leczenie. Wspólnie pomóżmy mu stanąć na łapy!

1,511zł
mamy
1,500zł
Potrzebujemy
101% Darowizna
62
Darczyńcy
Staruszek Dżeki, wyciągnięty ze Schroniska w Krzesimowie na kilka miesięcy przed jego likwidacją, szuka domu. Domu takiego już na zawsze, na dobre i na złe, lecz szukanie uniemożliwia mu choroba... Dżeki ma ok 8-10 lat. Nie grzeszy urodą, jest nieco pulchny, w dodatku w połowie wyłysiały - niektórzy by powiedzieli pewnie, że jest wręcz brzydki. Ani się pochwalić sąsiadom, ani na podwórko, bo obronny pies też z niego żaden. Jeśli już, to przez swoją posturę mógłby stać się obiektem drwin i żartów. Idealny przykład psa, któremu ciężko będzie znaleźć dom. I właśnie dlatego wrócił z nami do Warszawy, dostając tym samym szansę na nowe, lepsze życie. ALE…

Opublikowano w Zbiórki

 

„Chciałam bardzo serdecznie podziękować w imieniu swoim i mojego kotka Borysa Fundacji „VIVA”, Przychodni na Skraju z Mińska Mazowieckiego i tym 30 ofiarnym ludziom o nieskończenie dobrych sercach którzy bezinteresownie wsparli mnie i mojego kotka Borysa w tym nieszczęściu które zostało zadane ręką złych ludzi temu biednemu zwierzaczkowi. Bez Waszego wsparcia nie było by możliwe by Borysek wrócił do zdrowia i cieszył się urokami życia. Jeszcze raz dziękuje wam ze szczerego serca. Borysek jest już drugi miesiąc po operacji. W tamtym tygodniu miał zrobione zdjęcie kontrolne tego skomplikowanego złamania i choć kości zrastają się dobrze to musi chodzić z metalowymi szynami jeszcze dwa tygodnie żeby była pewność, że będzie całkiem zdrowy. Kotek ogólnie czuje się już dobrze i chyba nie pamięta o tym strasznym zdarzeniu. W przetrwaniu tych trudnych chwil pomagają mu jego przyjaciele piesek i kotek z którymi uwielbia spędzać czas, dokazywać i kłócić się.” ~Krystyna, 09.04.2018